Uprawa

Awatar użytkownika
Nico
super grower
super grower
Posty: 966
Rejestracja: 15 cze 2013, o 19:19

Uprawa

Post autor: Nico » 29 sty 2014, o 15:09

Właśnie teraz musisz postawić sobie ważne pytanie "Koniec czy dopiero początek". Jeżeli wysadziłeś już nasiona do gleby to spokojnie możesz sobie olać tą plantację, przyjść w okresie wrzesień-październik, zależnie od gatunku (jedne dojrzewają już na początku września inne pod koniec października), i o ile ktoś ich nie ukradł, zastać swoje krzaki pełne nasion i towaru, zebrać co trzeba i palić. To pójście na łatwiznę, jeżeli do nich nie będziesz zaglądał, bez problemu wyrosną same, to mocne roślinki (i duże 1-3m w polskich warunkach) ale pamiętaj, że krzaki, które nie były nawożone, podlewane, odchwaszczane i w odpowiednim momencie nie zostały wyrwane męskie osobniki (i powstały na skutek tego nasiona) pewnie w 50% zdechną i będą miały dużo mniejszą moc niż te, na których te zabiegi były stosowane. Wybór należy do ciebie: mniej towaru i niższej jakości bez wysiłku czy więcej towaru, lepszej jakości, co zależy od dozy włożonego wysiłku. Właśnie zabiegami nadprogramowymi zajmiemy się w następnych działach tego poradnika.

Podlewanie

Może się zdziwisz ale podlewanie nie jest konieczne, krzaki posadzone koło rzeki, stawu, jeziora itp. nie potrzebują prawie w ogóle podlewania, a nawet krzaki nie posadzone w takich miejscach też nie wymagają go jak z tydzień do dwóch nie pada deszcz. Początkowo, kiedy roślinki są małe lubią być podlewane 2-3 razy w tygodniu (jak pada to nie podlewać, to chyba oczywiste, ale piszę na wszelki wypadek), starszych roślinek nie ma sensu podlewać częściej niż raz na tydzień (jeżeli nie padało, jak padało w danym tygodniu to nawet raz na tydzień nie podlewać). Pewnie zastanawiacie się ile podlewać???? Nie ma jednej ścisłej miary zapewniającej sukces. Wszystko zależy od właściwości gleby, temperatur itd. Byle nie podlać za mało, nie da się za dużo bo gleba to nie doniczka i nadmiar wody pójdzie w glebę, lej nawet i półtora litra na krzak byle nie za często. Ale jak kto chce dokładności to proszę bardzo. Małe roślinki podlewać około 0,12 l (pół szklanki), średnie około 0,25 l (jedna szklanka) i stopniowo zwiększać wraz ze wzrostem rośliny (tylko nie zwiększać co tydzień, powiedzmy 0,25l co miesiąc) aż do 1 litra (4 szklanki, chociaż kto to będzie odmierzał, z butli się leje solidnie i starcza, chyba nikt ze szklanką na plantację nie chodzi :). Ale najlepiej, mimo wszystko, posadzić koło wody i nie podlewać w ogóle. Chyba, że przy nawożeniu nawozami chemicznymi (wtedy obowiązkowo), albo jak jest wielka susza (przez 2-3 tygodnie). Bardzo ważne: krzaki przeżyją nawet bardzo dużą suszę ale nie przeżyją nadmiernego podlewania.

Latem kiedy są gorące dni najlepiej żebyś podlewał roślinki jedynie pod wieczór kiedy słońce już tak nie smali ,wtedy rośliny przynajmniej spokojnie mogą pić wodę a w dzień słońce by ją wysuszyło w ciągu paru godzin.


Nawożenie

Nawozy naturalne - wbrew pozorom są bardzo dobre i początkującym hodowcom i osobom którym zależy na dobrym (niechemicznym) smaku zioła polecałbym stosowanie tylko tych nawozów. Przykładowo tani i sprawdzony nawóz to "biohumus". Jest to jeden z najlepszych nawozów na rynku i najbezpieczniejszych. Po pierwsze podobno nie da się go przedawkować i im więcej go lejesz tym lepiej. Poza tym jest jak wspominałem sprawdzony i tani. Można go stosować jak często chcesz i efekty są doskonałe. Dobry jest też podobno tzw. "kurzak", który jest po prostu zeschniętym gówienkiem kurzym a można go dostać w ogrodniczych. Nawozy naturalne mają jedną wadę - działają wolno (chyba nawet do kilku tygodni), więc jeśli roślina żółknie albo coś w tym stylu lepiej natychmiast zastosować nawóz chemiczny. Z tego powodu nawet jak się nie używa nawozów chemicznych, warto mieć mały zapasik takowego w piwnicy na awaryjną sytuację.

Nawozy sztuczne - nie polecam ich początkującym, niedokładnym i zapominalskim hodowcom. W ogóle ich nie polecam chyba, że mamy sytuację awaryjną i roślinka więdnie to wtedy zdecydowanie tak. Należy ich używać ostrożnie, zgodnie z tym co piszą na pudełku. Przy stosowaniu tych nawozów należy pamiętać, żeby zacząć ich używać kiedy roślinka ma 3-4 tygodnie i stosować raz na dwa tygodnie a maksimum raz na tydzień i na dwa tygodnie przed zebraniem plonów przestać nawozić bo towar będzie miał beznadziejny smak (okropnie chemiczny, zresztą i tak będzie gorszy smak niż na nawozach naturalnych). Trzeba też pamiętać żeby nawozić regularnie i podlać obficie po każdym nawożeniu. Wybór nawozów znajdziecie w każdym Growshopie w dosyć dużej rozpiętości cenowej :) Każdy więc może wybrać coś w zależności od potrzeb i doświadczeń.

Nawapnianie - jeżeli gleba pod krzakami jest za kwaśna, będą wolno rosnąć i będą żółknąć, wtedy trzeba ją nawapnić. Tylko nie stosujcie wapna gaszonego bo jego nieumiejętne stosowanie może zniszczyć wasze "zielone dzieci". Poza tym jak się nie mylę trzeba je zastosować na jakiś czas przed posadzeniem w takiej glebie krzaka i nie można go stosować później bo żre korzenie. Czyli jak na wiosnę z góry nie walniesz to już za późno. Polecam drobno zmielone skorupki od jajek i pokruszoną kredę, to na pewno nie zaszkodzi ale wolno dosyć działa i trzeba często stosować. Cóż, tak to jest jak się nie wykopało dołka i nie zastosowało ziemi ogrodniczej. Powtarzam jeszcze raz, pomęczcie się i wybulcie parę złotych na ziemię torfową i wymieńcie a nie potem bawcie się w głupoty z nawapnianiem.


Pielenie

Trzy tygodnie po sadzeniu lub sianiu wróć na uprawę i wyrwij wszystkie chwasty jakie tam rosną. Trzy tygodnie po pierwszym pieleniu powinieneś pójść tam jeszcze raz i zrobić to samo. Trzecie pielenie nie jest konieczne, bo roślinki powinny być już wystarczająco duże, żeby wygrać z chwastami, pomimo tego jeśli jesteś na uprawie, na której rosną chwasty może będziesz musiał wycinać je co jakiś czas przez rok. Pamiętaj, pielenie to nie znaczy wycinanie wszystkich roślin o wysokość trzech stóp. Chwasty mogą pomóc w ukryciu uprawy i ochronie przed głodnymi zwierzętami. Sąsiadująca roślinność może także pomóc w utrzymaniu wody w glebie i ochronieniu przed wyparowaniem w ostrym słońcu. Więc bądź ostrożny, bo bardzo łatwo można przypadkowo uszkodzić małe roślinki albo ich korzenie podczas wyrywania chwastów.

reklamiarz
Poleca
Posty: 48
Rejestracja: 17 kwie 2011, o 12:05

Re: Uprawa

Post autor: reklamiarz » 18 maja 2014, o 22:54

Obrazek

Spliffmajster
sieje pestki
sieje pestki
Posty: 6
Rejestracja: 29 mar 2015, o 11:45

Re: Uprawa

Post autor: Spliffmajster » 29 mar 2015, o 14:21

Dobry artykuł. Mam pytanie, mianowicie :
Co jeśli często pada ? Jak mam wtedy podlewać rośliny wodą z odżywkami żeby ich nie przelać ?

Awatar użytkownika
bandyta123PL
mini grower
mini grower
Posty: 472
Rejestracja: 30 sie 2014, o 11:16

Re: Uprawa

Post autor: bandyta123PL » 29 mar 2015, o 15:05

nie no jeśli pada często to nie podlewaj.
Pacierza i MARIJUANY nie odmawiam [zadziorny]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawa, Hodowla Marihuany na Dworze (Na Zewnątrz)”