Strona 1 z 1

Jak długo świecić przy uprawie automatów?

: 14 sie 2025, 9:47
autor: Czerwony
Cześć,ile właściwie świecić światło przy automatach? Czytałem różne poradniki i jedni mówią, że 18 godzin, inni 20, a są tacy, co jadą 24 na dobę. Sam już nie wiem, co jest optymalne.

Re: Jak długo świecić przy uprawie automatów?

: 18 sie 2025, 8:31
autor: Tony Stark
To jest trochę temat sporny, bo w przypadku automatów, czyli odmian autoflowering, fotoperiod nie determinuje kwitnienia tak jak w fotoperiodach. One kwitną w oparciu o wiek rośliny, a nie długość dnia. Dlatego możesz trzymać je na świetle od 18 do 24 godzin i one i tak przejdą w kwitnienie.

Re: Jak długo świecić przy uprawie automatów?

: 18 sie 2025, 12:37
autor: Czerwony
Czyli teoretycznie mogę świecić 24 godziny i rośliny będą rosły szybciej?

Re: Jak długo świecić przy uprawie automatów?

: 19 sie 2025, 9:08
autor: Tony Stark
Teoretycznie tak, ale praktycznie to zależy od kilku czynników. Roślina przeprowadza fotosyntezę w świetle, ale w ciemności uruchamia też procesy oddychania i regeneracji, tzw. fazę C3 i C4 cyklu metabolicznego. Część growerów uważa, że minimum kilka godzin ciemności pozwala roślinie lepiej gospodarować energią i mniej się stresować. Dlatego najczęstsze ustawienia to 18/6 lub 20/4. Z moich obserwacji: przy 18/6 rośliny mają minimalnie wolniejszy start, ale za to mniej problemów z tzw. light stress i nieco niższe rachunki za prąd. 20/4 daje trochę szybszy wzrost masy zielonej w wegetacji, a w kwitnieniu też trzyma tempo. 24/0 to maksymalne doświetlanie, ale efekty plonów są tylko nieznacznie większe niż przy 20/4, a koszty znacznie rosną. Do tego w namiocie temperatura nocą nigdy nie spada, więc trudniej symulować naturalny cykl.

Re: Jak długo świecić przy uprawie automatów?

: 20 sie 2025, 8:36
autor: Czerwony
A w kwitnieniu zmieniasz cykl?

Re: Jak długo świecić przy uprawie automatów?

: 20 sie 2025, 12:46
autor: Tony Stark
Nie, dla automatów utrzymuję dokładnie taki sam cykl od wykiełkowania aż po ścinkę. Jeśli roślina od początku dostaje np. 20 godzin światła, to zostaje tak do końca. To stabilizuje metabolizm i nie generuje dodatkowego stresu. Ważne jest tylko, żeby intensywność światła była dostosowana do fazy w kwitnieniu często obniżam wysokość lampy, ale zmniejszam moc o jakieś 10–15%, żeby uniknąć poparzeń kwiatów. 18 godzin światła to taki złoty środek rośliny mają dobry czas na fotosyntezę, a jednocześnie przerwa w ciemności pozwala im odpocząć i obniża koszty energii. Potem, jak chcesz wycisnąć trochę więcej z plonu, możesz spróbować 20/4 i zobaczyć, czy rośliny reagują lepiej.